Kochaj Siebie

Pamiętacie swoją pierwszą randkę? Cóż ja też nie, ale co zrobić… Założę się jednak z Wami, że z pewnością nie byliście na niej sobą i udawaliście kogoś kim nie jesteście tak naprawdę, ja z pewnością też tak robiłem. W sumie to udawałem kogoś kim nie jestem przez większą część swojego życia. Dlaczego? Może dlatego, że chciałem być fajny, nie doceniałem tego kim jestem naprawdę. Ten post by w sumie też nie powstał, gdyby nie pewne zdarzenia z mojego życia i ostatnie dni, które pokazały mi, że warto być sobą, tak bardzo jak nigdy wcześniej.

Każdy z nas ma mnóstwo wad i zalet, a może to nasze zalety są naszymi wadami? Z pewnością moja zaleta, którą jest moja cierpliwość co do niektórych osób przynosi mi więcej smutku, złości i nerwów, a jednak cierpliwość uważana jest za zaletę. Wypracowałem ją z wiekiem, kiedyś nie miałem jej w ogóle wybuchałem z byle powodu i trudno było sprostać moim wymaganiom, dzisiaj to ja nie potrafię sprostać swoim wymaganiom. Wymagam od siebie coraz więcej i więcej. Wiadomo, nie każdego dnia budzę się z uśmiechem na ustach i niecodziennie idę do lustra i mówię sobie fajny z ciebie facet. Są dni kiedy jak ostatni muł, albo jak Rzułfik ledwo człapie, a mój trener Mikuś jest na mnie wkurwiony, że przychodzę na siłownię bez sił witalnych. Bo każdy z nas ma dobre i złe dni. I tu warto zahaczyć o temat, który jest mi bardzo bliski, czyli przyklejanie sobie uśmiechu. Uważam, że warto to robić w niektórych momentach by pokazać innym, że nie lękamy się niczego w końcu to tak bardzo wejdzie nam to w krew, że uwierzymy, że to jest prawdą i tacy właśnie będziemy – przeżyjemy wszystko.

Warto być sobą, dlatego, że pewnego dnia spotkamy na swojej drodze osobę, która pokochana nas za uśmiech, oczy, głupkowate zachowanie, nieznośne poczucie humoru, czy nawet za to, że nikt inny nie potrafi tak tulić jak my, za to że nikt nie potrafi się tak kochać, tak całować, czy robić takich grzanek. Wtedy zrozumiemy jedno, na chuj przez tyle czasu staraliśmy się być kimś innym, okłamywaliśmy każdą napotkaną osobę wplatając w nasze życiorysy, charakter kłamstewka i stylizując się na kogoś kim nigdy nie byliśmy. Zauważyliście jak często mówi się o kimś, że ktoś jest przebrany, a nie ubrany? Cóż nie zawsze to, że ktoś jest ubrany tak, że odstaje od społeczeństwa oznaczać będzie, że jest przebrany, że to nie jego styl. Mój gust jest moją indywidulaną sprawą kocham panterki będąc facetem, kocham świecidełka, złote łańcuchy, czyli jestem gdzieś na pograniczu Kolumbii i Rumunii lat 90 tych z nutą Italo Disco, ale cóż lubię to. Nie wyobrażam sobie życia bez conversów, które definiują poniekąd moje ja, w swojej świadomości wciąż mam siedemnaście lat, kocham ubrać się jak nastolatek i wyjść na miasto. Czy jestem przebrany? Nie. Wiecie skąd to wiem, bo zazwyczaj, gdy mogę się zachowywać tak swobodnie każdy pyta mi się czy właśnie mam tyle lat. Nie zmienia to faktu, że lubię się też odpierdolić i założyć smoking, ręcznie robione lakierki i udawać Bonda, ale wtedy też jestem sobą, bo jestem tak różny. Być może moje podejście do życia i strach przed tym, że może szybko się skończyć odzwierciedla moje luzackie podejście do tematu życia pełnego obowiązków, bycia poważnym itd. Ale cóż ja nigdy nie zamierzam taki być, macie tak samo? Nie przejmujcie się, bądźcie sobą tak długo jak to tylko możliwe, bo kiedyś znajdzie się taki sam pojeb jak wy, który będzie pragnął brudzić się lodami, robić wam awantury z zazdrości bo tak będzie Was kochał(a) i conversy staną się waszymi ulubionymi butami.

Uwierzcie mi nawet jeżeli to przeminie, bo i w życiu tak bywa, bądźcie sobą i cieszcie się z tego, że macie siebie samych, bo w jesteście z pewnością fajnymi ludźmi, gdy odrzucicie ten stres, nerwy, krzyki, niską samoocenę, i kreowanie się na kogoś kim nie jesteście. Pamiętajcie najważniejsze to kochać siebie samych i być sobą.

Wasz Patryk

28 komentarzy “Kochaj Siebie”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *