Kiedy miłość się kończy…

Kiedy patrzysz w te oczy, które tak bardzo kochasz i nie widzisz już w nich swojego odbicia przeszywa cię coś w rodzaju pustki, to oznacza tylko jedno miłość się skończyła. Jeszcze chwile temu obiecaliście się kochać aż po życia kres, byliście niczym głupie nastolatki, te niczego nieświadome trzymające się za ręce, całujące namiętnie na przystankach, uprawiające seks w każdym zakątku mieszkania, pijące do utraty przytomności, ale wciąż w swoich ramionach, a teraz patrzycie na tą drugą osobę i nie czujecie kompletnie nic. Miłość, która była tak wielkim płomieniem zdającym się nigdy nie zgasnąć – wygasła, seks zaczął być nagrodą za dobre sprawowanie, albo niczym mechaniczne ruchy frakcyjne pozbawione uczuć, albo wręcz tak jakby był za karę lub tylko by odbębnić swoje związkowe obowiązki.

Miłość to płomień, który wciąż trzeba wzniecać kiedyś, gdzieś usłyszałem, o który trzeba dbać by nigdy nie zgasł, ale co robimy w tym kierunku? Wy kobiety pompujecie usta, powiększacie cycki, zakładacie te swoje obroże niczym wyjęte z szafy jakiegoś pasjonata sado-maso, zakładacie frywolne ciuszki podkreślając to mocnym makijażem, myślicie, że jesteście sexy? A zapytajcie swojego faceta, czy nie woli Was bez makijażu w ładnej sukience z naturalnymi ustami i cyckami. Kwas i silikon nie smakują tak samo. Racja my faceci mamy różne gusta, jak i wy. Przecież nie jest powiedziane, że jak przefarbujemy się na blond jak gwiazda pop kultury nie wiem, kogo tu przywołać, czy Biebera czy Adama Levine, założymy fajne naszym zdaniem ciuchy rodem z Bronxu nagle nas pokochacie. Przecież wy potraficie kochać faceta w chuj obcisłych pedalskich rurkach z foką, jako tatuaż na ramieniu, my też potrafimy kochać te, które nie mają gustu. A chcąc być tak inni potrafimy zatracić się tak bardzo, że miłość sama wygasa. Stajemy się ideałami, ale nie dla osób, które nas pokochały, bo przecież one pokochały kogoś innego…

To uczucie, gdy minęły dwa dni od momentu, gdy widzieliście się po raz ostatni, a tobie wciąż nie jest brak twojego serduszka, twojej drugiej połówki pomarańcza, jest smutne. Nie pomaga nawet wino, głośna muzyka w samochodzie, po prostu pragniemy znów się zakochać, znowu, chociaż przez chwile czuć te same motyle, złapać je w sidła i schować do brzucha byśmy wciąż je czuli. Szukamy ich zazwyczaj nie tam, gdzie trzeba gubiąc swoją miłość jeszcze bardziej. Jeżeli prześpimy się z kimś innym, lub po prostu dojdzie do niewinnego zbliżenia, pocałunku, co nam to da oprócz chwili zapomnienia?  Może wejdziemy w nowy związek, ale co na imprezach będziemy uciekać od naszej ex połówki, tylko po to by znowu nie rozpoczęło się to samo? Łomotania serca, nerwy, nudności albo tysiące niepotrzebnych emocji tych negatywnych spowodowane tlącym się, gdzieś w środku uczuciem? Bo zauważymy, że nasza była dziewczyna lub były mąż układa sobie życie z kimś innym, że chce być szczęśliwy, a zjebaliśmy na całej linii? Jesteśmy hipokrytami, bo chcemy mieć wtedy coś, co sami oddaliśmy bez walki, bo skończyła się miłość. Bo już cię nie kocham… – to boli, ale chyba mocniej boli, gdy słyszymy, że ktoś inny potrafi dać radość, ekscytacje i fascynację, która wygasła.

Miłość dawno odeszła. Brak nam sił by ją uratować, brak pomysłu. Jeżeli tak myślicie to jesteście albo idiotami, albo debilami, albo skończonymi durniami. Zawsze w związku jest tak, że w takim wypadku, gdy już nie ma nadziei druga osoba wysyła tak jasne sygnały, co należy zrobić by ją uratować od upadku na dno, by tą miłość odbudować, jeżeli jest miłością prawdziwą. Sygnały są tak jasne, że czasem wprost o nich mówimy, o swoich potrzebach, pragnieniach, brak jednak reakcji z tej drugiej strony, bo wybór zazwyczaj dotyczy tego samego, albo chcemy być idealni dla jednej osoby, która nas pokochała za nasz brak idealność, pełen wad, dziur i strasznego charakteru albo też chcemy być idealni dla środowiska. A pamiętajcie ideały są nudne z ideałami nie da się spędzić całego życia, bo nie będzie, o czym gadać nawet nie na starość, ale na co dzień. Prawdziwymi ideałami są ci z mnóstwem wad, właśnie ci, u których oczu widzimy swoje odbicie. Jeżeli uważacie, że miłość wygasła, pozwólcie tej drugiej osobie odejść, popełnicie albo wielki błąd, albo zrobicie bardzo dobry uczynek. Jaka jest prawda wiecie tylko wy sami, ludzi nie można trzymać na siłę, nie można karmić kłamstwami, jeżeli miłość się skończyła odpuśćcie, jeżeli tylko wy kochacie odejdźcie dla dobra tej drugiej osoby, jeżeli to wy uważacie, że nie kochacie, albo miłość się skończyła dajcie im żyć. Lecz jeżeli czujecie, gdzieś w głębi, że coś jeszcze jest i dacie odejść i pozwolić osobie, która kochaliście, żaden kolejny związek nie da Wam szczęścia a tylko da nieszczęście i zniszczy kolejne osoby przez wasze samolubstwo.

Miłość się kończy, wszystko kiedyś się kończy, ale ta prawdziwa miłość nigdy nie ma dość by się tak zwyczajnie skończyć…

 

One Response to “Kiedy miłość się kończy…”

  • I have checked your site and i have found some duplicate content, that’s why you
    don’t rank high in google, but there is a tool that can help
    you to create 100% unique content, search for:
    boorfe’s tips unlimited content

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *